Improwizatorzy nie mają scenariusza, ale nie zawsze wychodzą na scenę zupełnie bez planu. Często przed rozpoczęciem spektaklu wiedzą, według jakiej konstrukcji będą grać. Taką konstrukcję nazywamy formatem improwizacyjnym. Formatów jest mnóstwo – od kilku krótkich gier po trwającą kilkadziesiąt minut historię rozgrywaną w jednym miejscu.

Czym jest format w impro?

Format określa zasady, według których zostanie zbudowany spektakl. Może ustalać liczbę scen, sposób przechodzenia między nimi, liczbę bohaterów albo rodzaj inspiracji pobieranej od publiczności.

Nie mówi natomiast improwizatorom, co wydarzy się na scenie. Nie ma gotowych dialogów ani wcześniej ustalonego zakończenia.

Można więc powiedzieć, że format jest trochę jak forma do ciasta. Nadaje całości kształt, ale to, czym zostanie wypełniona, powstaje dopiero podczas występu.

W impro istnieją zarówno formaty złożone z jednej długiej historii, jak i takie, które łączą wiele krótszych scen lub gier.

Jakie są najpopularniejsze formaty impro?

Nie istnieje jedna zamknięta lista formatów. Improwizatorzy korzystają z klasycznych konstrukcji, modyfikują je, łączą ze sobą, a także tworzą własne.

Warto jednak poznać kilka nazw, które często pojawiają się w świecie impro.

Harold

Jeden z najbardziej znanych formatów długiej improwizacji. Spektakl rozpoczyna się od inspiracji od publiczności. Na jej podstawie powstają skojarzenia, sceny i gry, a rozpoczęte wcześniej historie mogą później powracać, rozwijać się i łączyć ze sobą.

Armando

Punktem wyjścia jest opowieść lub monolog zainspirowany sugestią publiczności. Improwizatorzy wykorzystują pojawiające się w nim osoby, sytuacje, zdania lub skojarzenia do tworzenia kolejnych scen. Później może pojawić się następny fragment opowieści i kolejne improwizacje.

La Ronde

Format oparty na bohaterach i ich relacjach. W pierwszej scenie spotykają się dwie postacie. W kolejnej jedna z nich zostaje, a druga zostaje zastąpiona nową postacią. Łańcuch trwa aż do momentu, gdy historia zatoczy koło. Dzięki temu możemy zobaczyć tego samego bohatera w różnych relacjach i sytuacjach.

Monoscena

To długa improwizowana scena bez cięć i przeskakiwania do kolejnych historii. Zamiast budować spektakl z wielu krótkich fragmentów, improwizatorzy pozostają przy jednej sytuacji i rozwijają ją przez dłuższy czas.

Montage

Montage, czyli montaż, składa się z serii improwizowanych scen. Mogą być ze sobą bezpośrednio związane, ale nie muszą. Łączyć może je temat, inspiracja, bohater, skojarzenie albo po prostu to, co wydarzyło się chwilę wcześniej.

Theatresports

Tutaj improwizacja przyjmuje formę teatralnych zawodów. Drużyny podejmują sceniczne wyzwania, a ich występy mogą być oceniane przez sędziów lub publiczność. Format stworzył Keith Johnstone, jeden z najważniejszych twórców współczesnego impro.

A gdzie w tym wszystkim są gry impro?

Gry to krótkie formy z konkretną zasadą lub ograniczeniem. Aktorzy nadal improwizują, ale dostają dodatkowe zadanie.

Mogą na przykład prowadzić całą rozmowę wyłącznie pytaniami, rozpoczynać kolejne wypowiedzi od następnych liter alfabetu albo w losowych momentach wyciągać przygotowane przez publiczność kwestie.

Kilka lub kilkanaście takich gier może stworzyć cały występ short form, czyli spektakl składający się z krótkich form.

Jakie formaty gramy w NoCoTy?

W NoCoTy! nie zamykamy się w jednej odmianie impro. Gramy zarówno dłuższe historie, jak i szybkie gry z konkretnymi zasadami. Na scenie pojawia się więc sporo różnych sposobów improwizowania.

No Exit

To jedna z naszych długich form. Przez cały spektakl bohaterowie pozostają w jednym miejscu, a historia toczy się bez cięć, zmiany czasu i przeskakiwania do innych lokalizacji.

Improwizatorzy grają te same postacie od początku do końca. Nie mogą po prostu zakończyć niewygodnej sceny i zacząć następnej – muszą pozostać w sytuacji i rozwijać relacje między bohaterami.

Właśnie na tym formacie bazuje również nasz autorski spektakl „Izydor”.

Strumień Świadomości

Strumień Świadomości składa się z kolejnych improwizowanych scen połączonych skojarzeniami.

Jedno słowo, zdanie albo element poprzedniej sceny może zainspirować następną. Historia nie musi więc rozwijać się liniowo. Podążamy raczej za tym, jakie skojarzenia pojawiają się w głowach improwizatorów.

To format, który Seniorwizacja gra od lat i który pozwala bardzo swobodnie przechodzić od codziennych sytuacji do zupełnego absurdu.

Freezy

Dwóch improwizatorów rozpoczyna scenę. W dowolnym momencie ktoś z pozostałych graczy może powiedzieć „freeze”, czyli zatrzymać akcję.

Następnie zastępuje jedną z osób, przejmuje jej pozycję na scenie i rozpoczyna zupełnie nową historię. To, co sekundę wcześniej było na przykład prowadzeniem samochodu, może nagle stać się karmieniem żyrafy albo próbą naprawienia anteny na dachu.

Gry impro

Bardzo lubimy też krótkie gry. Każda ma własną zasadę, która daje improwizatorom dodatkowe wyzwanie.

  • Karuzela – kilka par rozpoczyna różne sceny. Zmieniają się jak w karuzeli, a po powrocie do danej pary jej historia jest kontynuowana.
  • Tylko pytania – cała rozmowa może składać się wyłącznie z pytań. Powiedzenie zwykłego zdania oznacza złamanie zasady gry.
  • Kwestie z kieszeni – podczas sceny improwizatorzy sięgają po zapisane wcześniej przez publiczność zdania i muszą naturalnie włączyć je do tworzonej historii.
  • Dwugłowy profesor – dwie osoby wcielają się wspólnie w jednego eksperta i odpowiadają na pytania, wypowiadając odpowiedź na zmianę, zazwyczaj po jednym słowie.
  • Stacje telewizyjne – improwizatorzy tworzą różne kanały lub programy telewizyjne. Prowadzący może przełączać się między nimi, a gracze za każdym razem wracają dokładnie do momentu, w którym ich program został przerwany.
  • Alfabet – kolejne wypowiedzi w scenie muszą rozpoczynać się od kolejnych liter alfabetu. Trzeba więc jednocześnie prowadzić historię i pamiętać, jaka litera wypada teraz.

 

Oprac.: Ewa Wiecha